Kilka dni temu pewna mama zadzwoniła do mnie, aby zapisać dziecko na kurs. Miałam problem z zaproponowaniem godziny spotkań, ponieważ grafik syna był bardziej zapełniony, niż mój – a to nie takie proste.

Zastanawiałam się, w jaki sposób 11-to letni Jasiu będzie w stanie przetworzyć taką ilość bodźców. Nie mam na myśli tylko i wyłącznie sensoryki. Chciałabym tak naprawdę przekonać się, jakie wiadomości zostaną w jego pamięci…
Zdolności poznawcze naszego mózgu są ograniczone. Każdego dnia przetwarzamy niezliczoną ilość informacji. W każdym kolejnym roku, w każdym kolejnym pokoleniu jest ich więcej: obrazów, słów, dźwięków.
Sito coraz bardziej gęste
Łagodne zaburzenia poznawcze, spowodowane m.in. przeładowaniem bodźców, objawiają się np. poprzez osłabienie płynności poznawczej. Dziwnie brzmi, ale co to oznacza?
Takie przeciążenie może spowolnić działanie kory przedczołowej – to obszar mózgu, który odpowiada za abstrakcyjne myślenie, wspomaga odporność na różnego rodzaju „rozpraszacze”. To taki szef działu, który pilnuje wykonywania zadań – w świecie naszego dziecka to zadania związane m.in. z nauką i hamowaniem popędów.

Do szybkiego „przetestowania” pamięci operacyjnej służy np. badanie Test Kolorowych Słów J. Stroopa.[1]
Po raz pierwszy użyto go w 1935 roku. Test ten składa się z trzech części, które badany wykonuje w określonym czasie. Część pierwszą stanowi lista trzech kolorów wydrukowana czarnym atramentem. W drugiej badany ma identyfikować kolory na podstawie użytego atramentu. W trzeciej należy nazwać kolory, niezgodne z ich brzmieniem użytym w teście, na przykład słowo czerwony jest wydrukowane niebieskim atramentem (prawidłowa odpowiedź – niebieski). Poziom wykonania testu zależy od funkcjonowania pamięci operacyjnej, w tym w szczególności od sprawnej uwagi. Test ten jest używany do umiejętności trwania przy nastawieniu jak i umiejętności jego zmieniania.
W domowych warunkach polecamy Wam grę, która oparta jest na badaniu Stroopa: „Gra pozorów”, pisaliśmy o niej tutaj.
Hipokryzja wychowania

– Mama mnie zawsze zawozi, mama na mnie czeka, albo w tym czasie robi zakupy. Później wracamy do domu, odrabiam zadanie i jem kolację, albo trochę pogram i idę spać.
Nie mamy czasu na rozmowy – to już dopowiadam sobie..
Fabryka klonów









